Ptasie ulice
0.00 Średnia ocena—0 Głosów
cała książka Pazińskiego jest też opowieścią o literaturze i o dziedzictwie. Pierwsze opowiadanie „Kondukt” może być czytane jako dojście do kresu pewnego języka, archaicznego, nasyconego biblijnymi obrazami – dalej język się całkowicie zmienia, dopasowuje się do materii opowieści. Książka układa się też w opowieść o próbie odrzucenia dziedzictwa i o przyjęciu go. Wszystko tu się łączy i przenika: cmentarz, mieszkanie, miasto, antykwariat, ale najpiękniejszym motywem, spajającym całą tę misternie skonstruowaną opowieść, są owe luki, w których zatrzymuje się czas, spotyka przeszłość i przyszłość, istnienie i nieistnienie. Druga książka Pazińskiego jest jeszcze bogatsza niż „Pensjonat”, nie tylko o szczelinach miasta można dyskutować godzinami. A to dziś rzadkość.