Spokojnie, to tylko sztuka
0.00 Średnia ocena—0 Głosów
Tadeusz Dominik, znany birbant i warszawski playboy, a zarazem
jeden z najwybitniejszych naszych malarzy drugiej połowy XX wieku, zaszczycił swoją obecnością Instytut Polski w Sztokholmie w połowie lat 70. Nie była to wizyta przypadkowa…” – tymi słowy Piotr Cegielski rozpoczyna wyborną, skrząca się anegdotami i delikatnym humorem opowieść o swoich przygodach kolekcjonera sztuki, marszanda oraz – last but not least – menedżera kultury. Absolwent Wydziału Handlu Zagranicznego SGPiS, z zawodu dziennikarz, trochę z przypadku dyplomata, miłośnik sztuki filmowej i malarstwa, kierował w latach 1999-2005 r. Instytutem Kultury w Sztokholmie. Był to dla polskiej placówki kulturalnej okres wyjątkowo pomyślny (tym boleśniejszą musiała okazać się faktyczna likwidacja Instytutu w 2006 r.). Gośćmi Instytutu bywali wówczas twórcy najwyższej rangi: Czesław Miłosz, Roman Polański, Wisława Szymborska, Krystian Zimmermann, co równie ważne, udało się przyciągnąć do Instytutu szwedzką elitę kulturalną, uczynić ze starej willi przy Villagatan 2 w Sztokholmie miejsce, do którego chętnie zaglądali na co dzień – tak jak zachodzi się do ulubionego klubu… Echa wielkich i małych wydarzeń artystycznych i towarzyskich, sensacyjnych odkryć, z jednej oraz pomyłek rzeczoznawców z drugiej strony, także różnych afer, fałszerstw, kradzieży dzieł sztuki, smutków i radości kolekcjonerów usłyszymy w książce Piotra Cegielskiego, co ważniejsze, zobaczymy również ich przedmioty i bohaterów, jako że książka jest bogato ilustrowana i wydrukowana na doskonałym papierze. Także miłośnicy „sztuki królewskiej” znajdą w książce coś interesującego. Polecamy – nie tylko kolekcjonerom i znawcom sztuki!